Powrót do Barbie. Tym razem o lalce, której pojawienia się nie spodziewałam. A już na pewno nie tak szybko. To mój "mały" skarb w kolekcji. "Mały", bo mała wcale nie jest, pomimo swojego typowego, barbiowego wzrostu 11,5". Kiedy otrzymałam przesyłkę byłam w szoku przez jej wielkość. Panna mieszka u mnie parę ładnych miesięcy i czas najwyższy ją przedstawić.
Pojawienie się Pink Splendor (
#16091) w roku 1996 przyprawiło kolekcjonerów o niemały ból głowy. Limitowana do 10,000 sztuk, jej cena wynosiła zawrotne 900$, przez co nie każdy mógł (i do tej pory nie może!) sobie na nią pozwolić. Cóż, ja miałam szczęście. Ogromne szczęście.
Co zatem podkusiło Mattel'a do wyprodukowania tak drogiej lalki? To wie prawdopodobnie jedynie Mattel. Z drugiej strony nie posunęliby się do takiego kroku, gdyby nie byli pewni zapotrzebowania rynku na coś tak fenomenalnego i drogiego. Tak, rynek jej potrzebował.
Pink Splendor otrzymała standardowe Ciało TNT (1966) i mold Mackie. Jej suknia w kolorze jasnego różu jest tym, co czyni ją wyjątkową. Wykończona białą koronką, urozmaicona dodatkami złota i zwieńczona kokardą jest kwintesencją przepychu. Jest ogromna! Lalka dosłownie w niej tonie.
Gorset został ozdobiony złotą koronką i drobnymi kryształkami, natomiast tył sukni mnóstwem białych i różowych róż.
Uwielbiam dbałość o szczegóły, które pozornie wydają się mało istotne. Barbie otrzymała złoty stojak i perfekcyjnie wykonane pończochy. Nie mam pojęcia jakie powinna mieć buty i czy w ogóle je miała, moja przyjechała bez tego elementu. Założyłam jej więc różowe szpilki.
Jestem też niesamowicie wdzięczna projektantowi za ten subtelny makijaż. Skromny rysunek oka, delikatnie podkreślony różowym cieniem i koralowymi ustami nie sprawia wrażenia "przesady", z którą tak często można się spotkać. Platynowe włosy zostały zaplecione w warkocz i spięte w "kok". Kryształowa biżuteria i paznokcie w kolorze ust dopełniają wizerunku Barbie.
Wydawałoby się, że jest idealna. Ma jednak swoją jedną, niewybaczalną wadę. Kompletnie brakuje mi na nią miejsca

Dlatego na razie zimuje w pudełku i czeka na lepsze czasy
-
Adelajde21:
-
Gabi-5mates:
-
frezje:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›